Ślub i Wesele: Zrób to sam! cz. 2

 

Tydzień temu po raz pierwszy podjęłam się przybliżenia Wam szczegółów związanych z rękodzielniczymi przygotowaniami do naszego ślubu. Jestem bardzo zaskoczona tak pozytywnym odbiorem i dziękuję za te wszystkie przemiłe komentarze i słowa.
Dziś z jeszcze większą radością przychodzę do Was z kolejnym postem! Tym razem będzie to dawka inspiracji i wskazówek związanych z organizacją wesela.
No to zaczynamy!

Dekoracja sali weselnej


Zacznijmy od tego, że już od około roku przed ślubem wiedzieliśmy, że klimat wesela ma nawiązywać do natury, lasu i ziół. Dlatego nasze przygotowania rozpoczęliśmy od poszukiwania konkretnych inspiracji, a następnie kolekcjonowania potrzebnych elementów i gadżetów.


Napis Para Młoda 

Zaprojektowany, wydrukowany i skompletowany całkowicie przez nas. Te dostępne na rynku są niestety malutkie i cenowo nie atrakcyjne. :D Za napis zapłaciliśmy coś około 2 zł + 2 m sznurka  + drewniane klamerki. To jest coś! 
Na stole widzicie także 4 duże wazony i świece. Zostały one zakupione specjalnie na tę okazję, a obecnie budują nam nastrój w domowym zaciszu.
Mały kwiecisty "jamnik" to dzieło Pani z kwiaciarni, która zadbała również o moją wiązankę, wianek oraz kwiatuszki przypinane do klapy smokingu Pana Młodego. To jedyny element wykonany na zlecenie.



Drewniane krążki/ podstawki:

Ten pomysł zaczerpnełam podczas przeglądania zagranicznych portali i zdjęć ślubnych. Krążki pokochałam od pierwszego wejrzenia, pytanie brzmiało tylko: "jak je zdobyć?". Z pomocą przyszedł przedmąż. Przewertował internet i wszystkie dostępne oferty po czym z radością stwierdził, że najlepiej jeśli wykona je całkiem SAM! :D
Znając jego możliwości z radością przyklasnęłam pomysłowi.
I jak myślicie, udało mu się? Ja pękam z dumy!


Doniczki z ziołami

Piękne i aromatyczne zioła zdobyliśmy na ryneczku, który odbywa się w Gdańsku kilka razy w tygodniu. Ponad dwa tygodnie przed ślubem zorganizowaliśmy u moich dziadków wielkie przesadzanie ziół do pojedynczych doniczek. Pierwszy raz w życiu poczuliśmy się jak zawodowi ogrodnicy!
Niestety tegoroczne zimne lato niekorzystnie wpłyneło na nasze sadzonki i nie wszystkim udało się wylądować na stole weselnym. Uważam jednak, że nawet w okrojonym składzie, spełniły swoje zadanie!  Ich wdzięczny wygląd zawdzięczamy owinięciu doniczek w przezroczysty celofan oraz koronkę lub dekoracyjną siateczkę.
Zioła były również pamiątkowym prezentem dla naszych gości. Każda rodzina/ para dostała pod opiekę małą doniczkę. Pomysł wzbudził ogrom zachwytu i radości dlatego serdecznie go Wam polecam!


Słoiczki na kwiaty i świeczki.

Zebrałyśmy wspólnie z mamą niemałą kolekcję! Same słoiczki wyglądały na prawdę urokliwie, jednak wiedziałam, że na wesele potrzebujemy czegoś więcej. Po kilku próbach dodania różnych ozdób zdecydowałyśmy się na koronkę i tak zwany "rustykalny sznurek". :D Co więcej użyta przez nas koronka należała niegdyś do babci Pawła. Cała dekoracja zyskała dzięki temu sentymentalny wyraz.


Słodkości i ciasta

To może nie do końca nasza zasługa. Przepyszne desery zawdzięczamy całej rodzinie i bliskim znajomym.Goście zachwycali się nad jakością przygotowanych wypieków, a my mieliśmy pewność, że w każde ciasto zostało włożone całe serce! Na wesele zamówiliśmy jedynie tort. Swoją drogą też naturalny, delikatny w smaku i przepięknie przyozdobiony!



Taniec Świetlisty

Pomysł który udało nam się zrealizować dzięki naszemu wspaniałemu wodzirejowi. Zawsze marzyłam o takim romantycznym akcencie wesela. Nie uwierzycie ile par dziękowało nam w trakcie i po weselu, za ten niezwykły ukłon w stronę ich miłości. Było to niesamowite doświadczenie!



Dzieląc się z Wami radością tego dnia i całym zebranym doświadczeniem pragnę również z tego miejsca podziękować wszystkim zaangażowanym w dzieło naszego wesela. Cieszę się, że tyle życzliwych nam osób pomogło spełnić nam nasze marzenia i uświetnić ten wyjątkowy dla nas dzień.
Szczególne podziękowania zależą się niezawodnym ciociom, które w dzień ślubu zadbały o każdy szczegół wystroju naszej sali!


Dodatek specjalny: Pierwszy taniec.

To nie do końca dzieło naszych rąk, czy nawet nóg! Wspólnie z moją przyjaciółką, a zarazem świadkową przygotowaliśmy układ, który zachwycił wszystkich gości. Z perspektywy czasu, sama nie wiem kiedy udało nam się to wszystko przygotować. Próby naszego tańca odbywały się w domu, na szkolnej sali gimnastycznej czy nawet na osiedlowym boisku! To szaleństwo zaowocowało w poniższy sposób, miłego seansu!




8 komentarzy:

  1. Miałam taki sam klimat, a nawet takie same krążki z słoikami :) bardzoooo mi się podoba Twoja twórczość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super! Niesamowite, że ludzie na całym świecie wpadają na podobne pomysły! :)

      Usuń
  2. Litery "LOVE" zamawiane, czy też robiliście sami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napis udostępnił nam nasz wodzirej. :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba, gdy ktoś wkłada w przygotowanie serce i swoją pracę - wtedy wszystko inaczej wygląda, jest bardziej personalizowane i takie "nasze". Dzięki temu mamy też mnóstwo wspomnień. Piękne "ozdoby", klimat i wesele!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa, bardzo mnie poruszają!

      Usuń
  4. Ja mam ślub za sobą i teraz zrobiłabym to wszytko inaczej, ale wiadomo z czasem człowiek się zmienia i pewnie jakbym teraz brała ślub to za 2 lata znów myślałabym, że i tak zrobiłabym to inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest! Jak patrzę na moje dzieła z przed lat, też nie rozumiem czemu mnie tak zachwycały!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i każde pozostawione po sobie słowo. ;)

Copyright © 2014 Rękofaktura , Blogger