Męski Szalik

Męski Szalik



Tak oto, powolutku powstawał mój tajemniczy, męski szalik. Myślę, że robiłam go koło 20 dni, co przy moim zabieganiu, zdecydowanie można nazwać, tempem ekspresowym! 

Ale zacznijmy od początku. Tej zimy mój ukochany kupił sobie nową czapkę. Bardzo ładna czapka, wszystko super, tylko stary szalik totalnie do niej nie pasował. W tym momencie pojawiło się wyzwanie właśnie dla mnie! Postanowiłam dogłębnie przeszukać strony internetowe i znaleźć pasującą do czapki włóczkę.
 I tak, w naszej powszechnie znanej Kokardce, udało mi się natrafić na wprost IDEALNĄ, w dodatku przecenioną!

Niestety moje szacowania były niezbyt dokładne i w połowie szalika musiałam domawiać jej więcej, ale to nic nie szkodzi. Mój pierwszy szalik nie mógł się obyć bez przygód. :D
Przy okazji zamówienia nie mogłam sobie odmówić jakiegoś krzyżykowego drobiazgu i nowych drutów na zachętę. Tak prezentowała się 1 paczka:



Przechodząc w końcu do sedna sprawy, oto przed wami gotowy, w naszą Gdańską pogodę nadal używany,  MĘSKI SZALIK!





Z tego miejsca chciałabym baaaardzo serdecznie podziękować mojemu ukochanemu za zdjęcie z jego udziałem. Wiem, że dużo Cie to kosztowało. :*
Całę szczęście, że chociaż bukszpan lubi pozować, mogłam się na nim wyżyć fotograficznie. 

Pozdrawiam Was kochane i dziękuję, ze cudowne komentarze i motywację do działania! 



PS. Na zdjęciu nie ma tej super pasującej czapki. :(
Copyright © 2014 Rękofaktura , Blogger