Janome Easy Jeans + Wiosenne woreczki


Witajcie kochani!
W dzisiejszym poście, chciałabym podzielić się z Wami ogromną radością, związaną z zakupem nowej maszyny. W końcu, spełniły się moje marzenia o sprawnym, wygodnym i szybkim szyciu w domowym zaciszu.
Wybór wymarzonej maszyny nie należał do najłatwiejszych. Długo zastanawiałam się nad upragnionym modelem. Z początku, mojej nowej Jeansówki w ogóle nie brałam pod uwagę! Rozważałam modele przyozdobione w kwiatki lub zawierające najnowsze komputerowe rozwiązania. Jednak moment, gdy usiadłam przy Janome Easy Jeans, był wyjątkowy!
Dlatego drodzy czytelnicy, jeżeli stoicie przed wyborem swojej wymarzonej maszyny, niezależnie od tego, czy jesteście nowi w świecie szycia, czy pewne umiejętności macie już opanowane, serdecznie polecam wypróbowanie wybranego modelu przed zakupem. Jeżeli szukacie bardzo mocnej, świetnie sprawdzającej się w każdych warunkach maszyny, to jak najbardziej możecie sięgnąć po Janome Easy Jeans. Czym prędzej pokazuję Wam dlaczego!

Pod tą dość skromną i starodawną obudową kryje się ogrom małych niespodzianek!
Pod pokrywą górną znalazłam:


Wszystkie instrukcje potrzebne do rozpoczęcia szycia oraz wskazówki dotyczące używania poszczególnych ściegów.


Całkowicie urzekły mnie przegródki na stopki, których w zestawie było na prawdę dużo!


Poza tym, maszyna posiada szufladkę na "przydasie", które my rękodzielniczki kochamy najbardziej. :) 


 Oczywiście z czasem wypełniłam ją kolorowymi szpulkami!


 Ostatnim, ale chyba najważniejszym elementem maszyny, są pokrętła do zmiany ściegów. Ich oldschoolowy wygląd wyróżnia ten model! ;)
Inną wyjątkową cechą jest funkcja "podpowiadania" odpowiedniej szerokości i długości ściegu. Jest to duża zaleta.


 Jestem zachwycona pracą tej maszyny i będę ją polecać wszystkim fankom szycia.

Na koniec mały powiew wiosny. Oto moje najnowsze, pełne naturalnego wdzięku, woreczki na zioła:




Życzę wszystkim słonecznego tygodnia!

PS. Stałych czytelników z całego serca przepraszam za rzadkie posty. Licencjat i przygotowania do ślubu są nazbyt pochłaniające! A teraz z radością ruszam na podbój waszych blogów!
PS.2 Jak widzicie w końcu udało mi się dokończyć przemiany bloga, olcikowo-art to już w pełni Rękofaktura - www.rekofaktura.blogspot.com!

5 komentarzy:

  1. Podziwiam zdolności, naprawdę :) Ja do szycia mam dwie lewe ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że udało Ci się spełnić marzenie:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne woreczki.Teraz będziesz Szyc cudeńka. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję nowej maszyny :-)
    Piękne woreczki uszyłaś i ciekawa jestem kolejnych uszytków...

    OdpowiedzUsuń
  5. Maszyna rzeczywiście super się prezentuje :).

    Woreczki są śliczne :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każde pozostawione po sobie słowo. ;)

Copyright © 2014 Rękofaktura , Blogger